Aktualności

Nauczyliśmy się rozmawiać

Blisko 40 weekendów małżeńskich odbyło się minionej jesieni w Polsce. Po ich zakończeniu uczestnicy powiedzieli m.in.:
Przez te dwie doby poznaliśmy się lepiej niż przez 20 lat naszego małżeństwa. Poznaliśmy przede wszystkim to, co jest w nas dobre. To nam pomoże żyć lepiej dalej razem.
Nauczyliśmy się rozmawiać. Tylko tyle i aż tyle.

Spotkania Małżeńskie „uczyły rozmawiać” tej jesieni około 500 małżeństw. Większości z nich przyniosły odkrycie wartości dialogu i sztuki rozmawiania.
Spotkania Małżeńskie dały mi nowe spojrzenie na dialog, zainspirowały do podjęcia pracy nad sobą, uświadomiły, że zmieniać można tylko siebie, że oczekiwania to droga do nikąd. Ale chyba najważniejsze, co mnie uderzyło i co dało mi wewnętrzny spokój to to, że dowiedziałam się, że uczucia nie są niczym złym i że nie podlegają ocenie.
Rekolekcje zapoczątkowały coś, co myślę, że wpłynie na moje życie. Wyjeżdżam z wiedzą, że można zmieniać się dla dobra naszego małżeństwa. Postanawiam, że spróbuję zmienić komunikację z żoną.
Mam chęć poprawienia relacji z żoną, by poczuła, że jest dla mnie ważna. Wyjeżdżam z przeświadczeniem dobrze spędzonego czasu. Chciałbym być wyrazistym człowiekiem, bym nie musiał się oglądać na innych, tylko spokojnie wyrażał się na różne tematy. Bym nie musiał zakładać masek.
Weekend odnowił nie tylko nasze relacje małżeńskie, ale także więź z Bogiem. Rozpoznaliśmy Jego miłość i Jego obecność w naszym małżeństwie.
Kilkanaście weekendów odbyło się także poza Polską. Uczestnicy jednego z nich, w Mińsku na Białorusi, powiedzieli m.in.:
Żyłem w środowisku niechrześcijańskim i myślałem: Boże, czy cały świat tak wygląda? Dzięki żonie najpierw trafiłem na Wieczory dla Zakochanych, a potem tutaj i widzę, że świat jest inny, że są inni ludzie. Zrozumiałem tu, że moja żona jest dla mnie darem. Kiedy się spotkaliśmy, już taka była, to nie ja ją stworzyłem, stała się darem dla mnie.
Przez te trzy dni przeżyliśmy na nowo dwa lata znajomości, odkryliśmy siebie nawzajem zupełnie na nowo, nie znaliśmy siebie tak wcześniej. Trzy dni odmarzania serca. Trzy dni izby wytrzeźwień dla miłości.